Czym różni się zbieżność kół od geometrii 3D?

 

 

Czym różni się zbieżność kół od geometrii 3D?

Zdarza się stosunkowo często, że klienci mylą ze sobą te dwa pojęcia. Dzwonią, umawiają się na zbieżność kół, a po ich przyjeździe do warsztatu i krótkiej rozmowie okazuje się, że ich zamiarem było wykonanie geometrii. To oczywiście żaden błąd, ani wstyd, przecież nikt nie oczekuje od nikogo kompletnej wiedzy z mechaniki pojazdów. To tylko jeden z przykładów na to, jak w naszej branży, ważna jest relacja i komunikacja z klientem. Czasem jedna, nawet niespełna 5 minutowa, rozmowa telefoniczna, jest w stanie nam nakreślić obraz problemu, któremu potem potrafimy lepiej zaradzić, zrobić to w szybszym czasie i  co równie ważne, taka wstępna rozmowa daje nam możliwość dokładniejszego określenia kosztu naprawy.

 Wróćmy jednak do głównego tematu tego wpisu. Zbieżność kół to ustawienie kół pojazdu na jednej osi, przy którym odległość między ich obręczami z przodu jest mniejsza niż z tyłu. Mówiąc jeszcze prościej jest to wartość, która określa położenie przednich lub tylnych kół względem siebie. Wartość ta jest określana kątem pomiędzy torami kół na tej samej osi.

Natomiast geometria kół to określenie kilku ustawień, do których zalicza się między innymi zbieżność. Poza nią w zależności od pojazdu korygowany jest również:

  • kąt pochylenia koła
  • kąt pochylenia sworznia zwrotnicy przedniego koła
  • kąt wybiegu
  • kąt zbieżności tyłu
  • przesunięcie koła (np. w autach sportowych)
  • kąt pochylenia tylnego koła
  • wysokość pojazdu z tyłu i przodu
  • kąt różnicowy mechanizmu kierowniczego
  • ustawienia przegubu kulowego dolnego i górnego

Pomiar w 3D pozwala zobrazować ustawienie kół we wszystkich płaszczyznach  tj. trójwymiarowo. Dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii możliwy jest jednoczesny pomiar kilku parametrów.

Korekcja następuje w oparciu o wartości katalogowe deklarowane przez producenta dla każdego modelu pojazdu. 

A Ty? Ustawiłeś/aś geometrię w twoim aucie?

8 rzeczy, które należy sprawdzić przed wakacyjnym wyjazdem autem

 

 

 

Wraz z rosnącą ilością zaszczepionych osób, rząd popuszcza obostrzenia, a dzięki wprowadzeniu przez Unię Europejską paszportu szczepionkowego podróżowanie ma się stać prostsze i bezpieczniejsze. Czy w tym roku chętnie wybierzecie się na wakacje za granicę?! Z pewnością podróż samochodem wciąż pozostaje jedną z najbezpieczniejszych form przemieszczania się!

Jeśli i Wy myślicie nad wypadem autem-niezależnie czy to w Polsce, czy poza jej granicami, to koniecznie przeczytajcie co warto przed wyjazdem skontrolować w Waszym aucie.

  • Skontrolujcie dowód rejestracyjny: czy samochód ma ważne badania techniczne? Czy ubezpieczenie samochodu nie upłynie podczas dat urlopu? Jeśli macie auto na gwarancji, sprawdźcie, czy nie zbliża się data przeglądu gwarancyjnego.

Przeciągniecie go o kilka dni lub o kilkaset kilometrów zwykle oznacza koniec gwarancji!

  • Koniecznie sprawdźcie stan hamulców: klocków i tarcz hamulcowych oraz poziom płynu hamulcowego. Jeśli rzadko używacie hamulca ręcznego, to obowiązkowo sprawdźcie jego sprawność. 
  • Kontrola i dbanie o poziom oleju, to święty obowiązek. Poza tym warto też sprawdzić jakość płynu chłodzącego. 
  • Należy skontrolować poziom płynu do spryskiwaczy. Najlepiej wziąć ze sobą dodatkowy płyn- za granicą i na stacjach paliwowych może być droższy niż w sklepach w Polsce. 
  • Sprawdźcie stan opon. Zaleca się co najmniej 3-milimetrową głębokość bieżnika!
  • Przed podróżą obowiązkowo sprawdźcie stan ciśnienia w oponach.
  • Sprawdźcie, czy wszystkie światła w waszym aucie są sprawne.
  • Do niezbędnego wyposażenia auta zaliczamy też: trójkąt ostrzegawczy oraz gaśnicę. Przed wyprawą radzimy doposażyć auto także w porządną apteczkę pierwszej pomocy, kamizelki odblaskowe, linkę holowniczą i przewody rozruchowe. Radzimy też sprawdzić, jakie jest wyposażenie obowiązkowe samochodu w kraju, do którego się wybieracie.

 

Życzymy Wam szerokiej drogi!

Stoisz na poboczu drogi z przebitą oponą… co dalej?

 

Stoisz na poboczu drogi z przebitą oponą… co dalej?

Po pierwsze: nie panikuj! W najgorszym wypadku zadzwonisz po pomoc drogową.

Najczęściej, tak jak w przypadku ze zdjęcia, mamy do czynienia z przebiciem czoła bieżnika (kiedy podczas jazdy wbije się nam w bieżnik opony coś ostrego np. śruba – w takim wypadku opona może nadawać się jeszcze do naprawy.)

Po drugie: jeśli posiadamy koło zapasowe oraz zestaw do jego wymiany, to sprawa jest jasna, należy zakasać rękawy i samodzielnie zmienić koło.

Po trzecie:  jeśli posiadamy “koło zapasowe w sprayu”, to należy postępować w następujący sposób:

  1.  Zdejmij korek z wentyla przebitej opony.
  2. Ostrożnie usuń ciało obce (jeśli to konieczne i możliwe, ale raczej odradzamy). 
  3. Wsuń końcówkę sprayu do wentyla (nigdy w miejsce przebicia!) i wyciśnij całą zawartość opakowania, aby zakleić dziurę. Wydostające się wraz z preparatem powietrze pozwoli do pewnego stopnia napompować oponę (ewentualne braki ciśnienia należałoby uzupełnić przy użyciu kompresora lub pompki.
  4. Po ponownym uruchomieniu auta jedź powoli, aby równomiernie rozprowadzić preparat wewnątrz opony.
  5. Udaj się do najbliższego warsztatu, aby naprawić koło.

Tak szybko, jak to możliwe, należy udać się do serwisu aby oczyścić wnętrze opony z pozostałości pianki uszczelniającej.

Spraye można kupić w hipermarketach, na stacjach benzynowych oraz w internecie. Ceny zazwyczaj wahają się od 20 do 60 zł.

Uwaga! Tanie preparaty mogą nieodwracalnie uszkodzić mieszankę gumową, przez co opona nie będzie już nadawać się do naprawy. Przed zakupem i w przypadku potrzeby użycia, koniecznie trzeba sprawdzić datę ważności.

Po czwarte: jeśli posiadamy jednie kompresor, to należy postępować w następujący sposób:

  1. Podłącz kompresor do gniazda zapalniczki samochodowej.
  2. Zdejmij korek z wentyla przebitej opony.
  3. Podepnij końcówkę kompresora do wentyla i czekaj na napełnienie opony powietrzem.
  4. Upewnij się, że z przebitej opony nie uchodzi dopiero co napompowane powietrze. W tym celu użyj kremu do rąk, żelu antybakteryjnego lub mydła w płynie. Nanieś trochę np. żelu w miejsce przebitej opony i czekaj aż pojawią się bąble powstałe w wyniku uchodzącego z opony powietrza. Jeśli bąble są niewielkie i pojawiają się rzadko, to oznacza, że uda nam się dojechać do najbliższego serwisu na naprawę. 

Uwaga! Wyżej wymienione rozwiązania są środkami zaradczymi – umożliwiającymi pokonanie krótkiego dystansu przy ograniczonej prędkości. 

Tak szybko, jak to możliwe, należy udać się do serwisu na naprawę- załatanie opony, lub wymianę opony na nową. 

Nowe europejskie wymogi na etykietach opon

 

 

 

Wraz z początkiem maja 2021 roku weszły w życie nowe europejskie wymogi dotyczące etykiet i oznaczeń na oponach.

Według założeń UE, nowe etykiety mają być bardziej czytelne i co za tym idzie, mają pomóc użytkownikom w podjęciu decyzji o zakupie opon. 

Nowa etykieta, tak jak jej poprzedniczka, klasyfikuje koła na podstawie 3 parametrów: 

  • efektywności paliwowej,
  • przyczepności na mokrej nawierzchni,
  • poziomu wytwarzanego hałasu.

Gdzie tkwi nowość? Ikony wyżej wymienionych parametrów zostały tak zaprojektowane, aby wyglądem przypominały dobrze wszystkim znane etykiety urządzeń gospodarstwa domowego. Stąd nowa skala opon obejmuje tylko 5 klas: od A do E.  

Dodatkowo, miarę hałasu zależną od poziomu decybeli również podano w sposób, przy użyciu liter od A do C.

Wraz z nową nalepką pojawiły się dodatkowe piktogramy informujące klientów o zwiększonej przyczepności opon na śniegu i/lub na lodzie. 

Uwaga, znaki wskazują na dopuszczalność użycia opony w określonych przez producent warunkach. Oznacza to, że na naklejce, może wystąpić brak wyżej wymienionych oznaczeń, może pojawić się tylko jedno z nich lub mogą występować obydwa. 

Na nowych etykietach umieszczono także kod QR, po którego zeskanowaniu, uzyskamy dostęp do europejskiej bazy danych o produktach (EPREL). W ten sposób wyświetli się klientowi karta informacyjna produktu oraz etykieta opony. 

Mimo wszystko, gdybyście nie potrafili się zdecydować, to zawsze służymy Wam, bazującą na naszym wieloletnim doświadczeniu, poradą. W obecnych czasach coraz bardziej wymaga od nas abyśmy znali się trochę na wszystkim, jednak czasem warto po prostu zwrócić się o poradę do eksperta! 

Dobór ogumienia do oldtimera

 

Klasyczne, zabytkowe samochody cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Nic w tym dziwnego, oldtimery są piękne, wyrafinowane i dużo bardziej charakterystyczne od większości współczesnych modeli aut. Z pewnością ktoś, kto przemieszcza się takim autem, nie może pozostać niezauważony!

Trzeba jednak wspomnieć, że o ile takie auto może przysporzyć wiele radości, tak samo może przysporzyć wiele frustracji. Naprawy oldtimerów bywają czasochłonne, kosztowne i nierzadko trudno znaleźć do nich części zamienne. Do niedawna jednym z powodów do zmartwień właścicieli zabytkowych pojazdów był dobór i zakup odpowiednich opon. Na szczęście duzi producenci ogumienia wyszli naprzeciw modzie i zapotrzebowaniom fascynatów klasycznych aut. Wielu z wytwórców już wprowadziło do swoich ofert linię “classic”, na którą składają się modele będące współczesnym odtworzeniem “klasycznych” opon marek.

I tak pośród modeli do klasycznych samochodów, które powstały w latach 1930 – 1970 największym wyborem ogumienia dysponują marki: Michelin, Dunlop, Firestone, Avon, Goodyear, BFGoodrich, Pirelli.

Z kolei koncernami wyspecjalizowanymi szczególnie w produkcji opon do pojazdów sprzed II wojny światowej są:  Universal, Excelsior, Blockley, Waymaster, Lucas.

Właściciele maszyn z rynku amerykańskiego z lat 50., 60. i 70. mogą znaleźć pożądane przez nich egzemplarze w ofercie producentów: Goodyear, American Classic, Firestone, BFGoodrich, Denman.

Krótko mówiąc: do wyboru, do koloru!

Komu opłaca się kupić opony całoroczne?

 

 

Za oknem temperatury idą wzwyż, to znak, że nadszedł czas na wymianę opon z zimowych na letnie. 

Kto z nas może pozwolić sobie na montaż opon całorocznych i zapomnieć o wiosennej i jesiennej wizycie w warsztacie? 

Opony całoroczne są idealnym rozwiązaniem dla osób, które mają w zwyczaju przemieszczać się autem w mieście, sporadycznie i na krótkich odcinkach. 

Jeśli  w ciągu roku pokonujecie samochodem ponad 10 tysięcy kilometrów, to opony wielosezonowe po prostu nie będą dla Was opłacalne. Dlaczego? Ponieważ o ile zimą takie opony zużywają się w podobnym stopniu, co zimowe, to latem już nie. Mieszanka gumy, z której wykonane są opony całoroczne jest miększa od tej, z której zrobione są opony letnie. Z tego powodu komplet kół nie wystarczy nam na 4 do 5 sezonów (tak jak w przypadku opon sezonowych), ale bardzo prawdopodobnie w tym samym czasie będziecie zobligowani do zakupu 2-3 kompletów kół całorocznych. 

Opony całoroczne będą się dobrze spisywały w segmencie aut kompaktowych oraz miejskich. Biorąc pod uwagę niższe osiągi opon całorocznych, nie powinny być one poddawane zbyt dużym przeciążeniom. Stąd nie zaleca się montażu tego typu opon w dużych i ciężkich autach, na przykład typu SUV. SUVy oraz auta z napędem 4×4 zazwyczaj są autami o dużej masie, ich środek ciężkości jest umiejscowiony wyżej, a to nie ułatwia oponom wykonywania ich zadania. Hamowanie takim autem, na oponach o znacznie gorszej przyczepności, może być skomplikowane.

Warto dodać, że z uwagi na gorszą przyczepność opony całoroczne mogą zaburzać pracę pokładowych systemów bezpieczeństwa, które w większości czerpią informacje z kół. Niejednokrotne uślizgi opon całorocznych z pewnością nie oszczędzą ESP oraz układu hamulcowego. Ciągłe włączanie się systemu hamulcowego, może prowadzić do jego przeciążenia, a co za tym idzie do usterki. 

Niestety na chwilę obecną nie istnieją opony uniwersalne, które sprawdzą się w każdych warunkach, w każdym aucie. Producenci opon nieustannie pracują nad wynalezieniem takiej opony, ale bardzo trudnym jest stworzenie opony łączącej tak przeciwstawne właściwości opon sezonowych. 

Dlatego wybierajcie opony pod Waszą indywidualną potrzebę, zawsze kierując się kryterium maksimum bezpieczeństwa. 

Czy wiesz, że amortyzatory są kluczowym elementem zawieszenia?

 

Dlaczego amortyzatory są kluczowym elementem zawieszenia?

Ponieważ to one odpowiadają za utrzymanie kontaktu kół z jezdnią oraz za tłumienie drgań i tym samym zwiększenie wygody podróżowania. Również od ich stanu zależy funkcjonowanie elektronicznych systemów takich jak ABS lub ESP- każda utrata kontaktu koła z nawierzchnią może generować błędne rozpoznanie sytuacji przez czujniki.

Doświadczalnie udowodniono, że droga hamowania pojazdu z amortyzatorami wyeksploatowanymi w 50 procentach na suchej i przyczepnej nawierzchni od prędkości 50 km/h wydłuża się o 2 metry. Na drodze mokrej czy oblodzonej wynik jest znacznie gorszy. Mając zużyte amortyzatory pojazd może wpaść w poślizg hydrodynamiczny na warstwie wody już przy prędkości 81 km/h.

Samochodami z uszkodzonymi amortyzatorami zdecydowanie gorzej pokonuje się zakręty i można stracić panowanie nad pojazdem już przy prędkości 60 km/h. Co więcej, po zmierzchu na skutek ciągłego kołysania się pojazdu, możliwe jest oślepianie kierowców jadących z przeciwka. Dodatkowo obserwacja drogi w świetle o ciągle zmieniającym się natężeniu może zostać mocno utrudniona.

Jakie są oznaki zużycia amortyzatorów?

  •  wydłużona droga hamowania
  •  auto nierówno prowadzące się na zakrętach
  •  podskakujące koła
  •  wibrujący układ kierowniczy
  •  wahania i drgania sprężyn zawieszenia
  •  dobijanie zawieszenia
  •  efekt nurkowania podczas hamowania
  •  brak odporności na boczne podmuchy wiatru
  •  “przeskakiwanie” pojazdu w czasie pokonywania np. torów kolejowych, poprzecznych uskoków
  •  nierównomierne zużycie opon
  •  obecność oleju na amortyzatorze
  •  szybkie zużycie elementów układu kierowniczego

Producenci zalecają kontrolę stanu zużycia amortyzatorów, co 20 tys. km. Przy ich doborze powinniśmy się kierować nie tylko marką, lecz również właściwościami i charakterystyką tłumienia drgań. Charakterystyka powinna być zgodna z wymaganiami zawieszenia samochodu określonymi przez producenta.

Warto także wspomnieć, że wymiana amortyzatorów musi zawsze odbywać się parami na danej osi!

Jakie są zasady poprawnego holowania auta?

 

 

Nie zawsze mamy możliwość zamówić lawetę, kiedy nasze auto odmówi posłuszeństwa. Jakie są zasady poprawnego holowania auta? 

Co mówi kodeks drogowy?

W obszarze zabudowanym prędkość samochodu holującego nie może przekraczać 30 km/h, natomiast poza miastem 60 km/h. W okresie słabej widoczności pojazd holowany powinien mieć włączone światła pozycyjne. Zabronione jest holowanie samochodu z niesprawnym układem kierowniczym lub zawieszenia. Ciekawie wygląda kwestia hamulców. W przypadku połączenia sztywnego, w pojeździe holowanym powinien być sprawny przynajmniej jeden układ hamulców (jedna oś), natomiast w połączeniu luźnym – oba. Ważna jest również odległość pomiędzy autami. W przypadku połączenia sztywnego wynosi ona maksymalnie 3 metry, a luźnego od 4 do 6 metrów.

Uwaga! Jeśli holujemy kogoś na autostradzie należy pamiętać, że możemy robić to jedynie do najbliższego zjazdu lub tzw. „MOP”.

O jakich zasadach warto pamiętać podczas holowania auta?

  •  Holowany pojazd należy oznakować trójkątem.
  •  Pamiętajcie aby zwolnić blokadę kierownicy.
  •  Uchylcie okno- w celu uniknięcia zaparowania auta. 
  •  Jeśli holowane auto posiada automatyczną skrzynię biegów, sprawdźcie czy producent przewidział możliwość jego holowania (niektóre skrzynie automatyczne można awaryjnie przełączyć w tryb N).
  •  W wielu autach wyposażonych w napęd 4×4 holowanie może zakończyć się poważną awarią. W celu uniknięcia problemów, zapoznajcie się z instrukcją obsługi auta.
  •  Jedźcie powoli, starając się, aby linka holownicza zawsze pozostawała napięta.

Za co można otrzymać mandat zimą?

 

Za co można otrzymać mandat zimą?

  • Brudne tablice rejestracyjne.

W takiej sytuacji stróże prawa mają możliwość udzielenia reprymendy i wręczenia mandatu opiewającego na kwotę 100 złotych oraz przyznać 3 punkty karne.

  • Jazda nieodśnieżonym samochodem.

Policjanci traktują taką sytuację jako możliwość stworzenia zagrożenia na drodze, a to może skończyć się mandatem od 20 do nawet 500 zł.

  • Jazda z brudnymi szybami, bez płynu do spryskiwaczy oraz/lub niesprawnymi wycieczkami.

W takim przypadku funkcjonariusz może wlepić maksymalnie 500 złotych kary.

  • Brudne światła.

Nieoczyszczone reflektory nie spełniają swojego przeznaczenia, taka kondycja grozi karą mandatu w wysokości 200 zł oraz 3 punktów karnych.

  • Odśnieżanie auta podczas postoju, przy włączonym silniku.

Jeśli policjant zauważy, że silnik waszego pojazdu pracuje na postoju dłużej niż minutę, ma prawo ukarać mandatem. W rezultacie może wystawić mandat w wysokości 100 złotych. Uwaga! Grzywna może ulec wzrostowi nawet do 300 złotych, gdy funkcjonariusz zarzuci powodowanie uciążliwości związanych z nadmierną emisją spalin lub nadmiernym hałasem!

  • Stłuczka.

Zimą o nią łatwo, zwłaszcza gdy ulice pokryte są cieką warstwą śniegu lub lodu. W razie wizyty patrolu policji na miejscu zdarzenia sprawca wypadku może otrzymać sześć punktów karnych i (zazwyczaj) 300-500 złotych kary.

Instrukcja poprawnego uruchomienia pojazdu przy awarii akumulatora

 

Jak poprawnie uruchomić pojazd przy awarii akumulatora?

  • Połącz czerwonym przewodem „plusy” akumulatorów w obu samochodach.
  • Połącz czarnym przewodem „minus” akumulatora „dawcy” z masą (najlepiej zaczepić go na metalowym elemencie pod maską. Nie dotykaj jednak karoserii w widocznym miejscu, bo może to uszkodzić delikatny lakier) auta „biorcy”.

Uwaga! Nigdy nie podpinaj czarnego kabla wprost do klemy rozładowanego akumulatora ponieważ grozi to wybuchem!

  • Uruchom silnik „dawcy” prądu. Utrzymaj obroty silnika na poziomie około 1000-1500 obrotów na minutę, to działanie pozwoli alternatorowi na doładowywanie obciążonego akumulatora.
  •  Spróbuj uruchomić silnik auta „biorcy” prądu, przytrzymując rozrusznik na około 10 sekund. Proces ten należy kilkukrotnie powtórzyć robiąc kilkudziesięciosekundowe przerwy.
  • Jeśli silnik zapali, poczekaj kilka minut. Pamiętaj, że należy takim autem  przejechać dłuższy odcinek, aby akumulator miał szansę się doładować.
  • Pamiętaj, aby kable odłączać w kolejności odwrotnej.
  • Odłącz czarny przewód od bloku silnika „biorcy” i baterii samochodu „dawcy”.
  • Odłącz czerwony przewód.
  • Po odłączeniu kabli samochód-dawca powinien pracować przez dłuższą chwilę, aby doładować akumulator.

Jeśli pomimo prób nie udało Ci się uruchomić silnika, należy skorzystać z usług warsztatu.

Dalsze próby mogą uszkodzić rozrusznik oraz akumulator „dawcy”.